ModernWar.pl - serwis maniaków Call Of Duty Black Ops

Modern Warfare 2
Call Of Duty 4
Black Ops
You are here: Start » Modern Warfare 2 » IGN o Special Ops

IGN o Special Ops

Serwis IGN opublikował pokaźny tekst dotyczący nadchodzącego Modern Warfare 2. Oprócz informacji już rozpowszechnionych, znajdują się tam również nowiny dotyczące Special Ops. Zapraszamy do zapoznania się z materiałem na stronie IGN, bądź po polsku w rozwinięciu newsa:

Nazywanie MW2 najbardziej oczekiwanym tytułem roku, na tym etapie, jest co najmniej nieporozumieniem. Właściwie wszystko co wycieka na temat gry jest traktowane jako przełomowa informacja. Wszystkie te rozmowy, czy Modern Warfare 2 stanie się tytułem roku, które przeprowadziłem (mówię tu o sobie, a nie jako całe IGN.com) nie skupiały się na tym, która z gier dostanie to odznaczenie, ale raczej która z gier jest wstanie pokonać Modern Warfare 2. Wszyscy myślą podobnie, ale ja to wreszcie powiedziałem.

Mówiąc wprost. Jestem ogromnym fanem serii Call of Duty i reprezentuję noszących „złote krzyże”. (najwyższe odznaczenie w COD4:MW grając w trybie multiplayer – przyp.red.). Mówiąc o tym, ostrzegam Was, że zapowiada się długa lektura, w której poruszymy wiele tematów, więc złapcie coś ciepło do picia i usiądźcie wygodnie w swoich fotelach.

W naszym ostatnim wydaniu Modern Wardare 2na celowniku, odwiedziliśmy IW, siadając w ogromnej hali demonstracyjnej w której odbywają się spotkania i pokazy gameplayów. Stestowaliśmy nie tylko cztery pierwsze misje Spec Ops, ale również te plansze singleplayer, które wyciekły do Youtube'a wcześniej. Infinity Ward dało do zrozumienia, że jeśli mają pokazywać produkt, to ma być w jak najlepszej jakości, jaką da się uzyskać. Zamiast oglądać filmiki w gównianej jakości, zobaczyliśmy coś niezwykłego, robiącego wrażenie. Ale jakby nie było hitem stał się tryb Special Ops.

Dobra, na początek kilka wskazówek na temat tego co to jest SO. Jeżeli jeszcze nie wiecie, jest to odosobniony tryb, poza multi- i singleplayerem. Można będzie grać samemu lub z przyjacielem w co-opie. Cały tryb jest oparty krótkich i konkretnych misjach bez wchodzenia w narrację występującą w singleplayer. Jeśli kampania jest opowieścią jak w filmie, to Special Ops oferuję szybką rozgrywkę jak w grach arcade.

SpecOps jest zarazem trzecią pozycją w głównym menu gry. Może przejść i odblokować wszystkie poziomy, nawet nie zaglądając do kampanii czy trybu multiplayer. Załoga IW wspomniała również o tym, że SO zajmuje specjalne miejsce w ich serach, ponieważ zawsze powstaje problem, co trzeba będzie wyciąć z kampanii, co nie do końca pasuje do całości. Nawet świetne pomysły czasem trzeba poświęcić, aby zachować spójność gry. W w special ops można było zrealizować te plany. Misja „Mile High Club" z COD4 – pamiętacie jeszcze ? Ponieważ nie pasowała to całości fabuły, poziom został dodany jako dodatkowa misja, po przejściu całej gry. Takim poziomem jest SO tylko na dużo większą skalę.

Nowy tryb, nie jest tak rozbudowany jak singleplayer, skupia się na konkretnym scenariuszu. Juggernaci, nowe ciężkie jednostki przeciwnika, nachodzą przy dźwięku bębnów, podobnie jak w „Left 4 Dead”. Drugi gracz może dołączyć się do rozgrywki w każdym momencie, ale istnieją również plansze przeznaczone specjalnie dla współpracy dwóch graczy tzw. co-op mode.

Na SO składają się 4 poziomy – Alpha, Bravo, Charlie i Delta z rozłożeniem jak w Guitar Hero. Przejdź poziom Alpha, a odblokujesz Bravo itd.. Dodatkowo, każda z misji ma 3 gwiazdkową gradację, w zależności jaki poziom trudności wybierzesz. Mało tego, rozgrywka zmienia się również. W pierwszej misji o nazwie „O Christo Redentor” akcja toczy się ściśle według poziomu trudności. I tak na na Normalu mamy 30 celów do wyeliminowania nie przekraczając liczby 6 ofiar wśród cywilów. Na poziomie Hardened jest już 40 przeciwników, psy i śmierć może ponieść tylko 4 zakładników. Na najcięższym Veteranie, spotkamy 50 wrogów, psy i możemy pozwolić sobie na stratę 3 cywilów.

Spec Ops pozwoli na rozgrywkę dwóch graczy na jednej konsoli – split-screen lub przez internet. Nie będzie lobby, w którym można się będzie dołączać. Trzeba będzie zaprosić kogoś indywidualnie do gry. Grając w dwóch, będziecie mieli małe UAV pokazujące w którym kierunku kieruję się wasz partner i powiem, że jest to absolutnie kluczowa sprawa. Oprócz tego będzie wiedzieli jak znaleźć miejsca uzupełnienia amunicji i granatów czy wymiany broni. Mimo że broń z którą startujesz jest zdefiniowana od góry, IW zrobiło fajna rzecz umożliwiającą wymianę giwery na inną.

W jednej z misji jest ściana z ponad 30 różnymi typami broni !! Co jeszcze wydaje się istotne, to fakt, że friendlyfire jest ustawione na ON (twoje kulę mogą zranić prartneru z którym grasz przyp.red.). Po wybraniu poziomu trudności – Normal – udoskonalony perk Last Stand pozwala osobie na leżenie i czołganie się przez 2 minuty, zanim się wykrwawisz.

Miałem okazję widzieć trochę giwer, a co więcej, kilka attachmentów, które zmienią podejście do gry. IW informowało, że elementy Spec Ops i SP zostaną przeniesione do multi, ale każde na inny sposób. To co zobaczyłem wydało mi się bardzo zachęcające.vb

Na początek termowizja, którą możemy robić przybliżenie jak w snajperce. Widok jest czarno biały i pozwala wyróżnić przeciwników, którzy świecą się na biało. Przyznam, że działa to niewiarygodnie dobrze, mimo lekkiego rozmycia, dające jakby by nie było lekkiej dawki realizmu. Innym dodatkiem do broni jest celownik holograficzny, co w gruncie rzeczy jest ulepszonym red dotem z powiększonym polem widzenia i ładną kropeczka pośrodku.

Jeśli chodzi o celowniki ACOG tutaj sprawy poszły w innym kierunku. Teraz każdy będzie wyglądał inaczej. Niektóre mają metalowe pierścienie inne jak w przypadku snajperek do polowania mają pełny celownik z czarnym wcięciem a jeszcze inne są zbliżone do celownika holograficznego. Dobrą rzeczą było wyeliminowanie huśtania się celownika podczas patrzenia co czyni go dużo bardziej użytecznym. Ci z Was którzy grali w multiplayera wiedzą jak bardzo było to denerwujące. Wiadomo, ze w Special Ops i Singleplayer zostało to wyeliminowane. Osobiście nie używałem celowników ACOG w COD4:MW, ale nie mogę się doczekać, jak skorzystam z nich w MW2. To jest przyjemna zmiana. Tyle gadania, skupmy się na konkretnych misjach.

„O Chirso Redenator”

Bazujący na misji singleplayer „Takedown”, O Christo Redenator jest mapą w której eliminujemy terrorystów. Zostajesz zrzucony z załadowanym M4 razem z podpiętym granatnikiem. Wszystko dzieje się w Rio de Janeiro, slumsy, drewniane domki, jednopokojowe domki. Walki będą toczyć się na zewnątrz, chociaż przeciwnicy będą strzelać również z domów i okien, które cię otaczają.

Grając na tym poziomie testowałem nowego shotguna – AA-12 w którym łatwo jest opróżnić magazynek ale ponowne ładowanie przebiega powoli. Na podstawowym poziomie trudności, nie było problemem biegać i samemu zdejmować przeciwników. Miałem również okazję sprawdzić perki akimbo zarówno mając po jednym uzi jak i desert eagle'a w każdej ręce o okazało się, że poza trudniejszym celowaniem, pistolety również strzelają wolniej, więc powróciłem do pojedynczego zestawu broni.

Jak dla mnie perk akimbo, nie ma specjalnie sensu, chyba, że znajdujesz się naprawdę blisko przeciwnika. Odrzut przy wystrzale jest silny, nie można precyzyjnie celować. Mimo,że można strzelać i przeładowywać niezależnie, to nie jest to wcale aż tak efektywne. Świetna wiadomość dla tych wszystkich, którzy bali się, że akimbo stanie się zbyt silnym perkiem a zła dla tych wszystkich świrów, którzy nie mogli się doczekać biegania po mapie z dwoma klamkami w swoich dłoniach.

O Christo Redenator był naprawdę świetnym poziomem na rozpoczęcie, i pozwolił na sprawdzenie różnych wariantów taktyki, a zarazem nie pojawiło się nic o czym można by się specjalnie rozpisywać.

Time Trial

Nie miałem okazji grać na tym poziomie, ale wiem, że jest zajebisty. Oparty na przedstawionym na targach E3, poziom jest jedno lub dwu osobowym wyścigiem z czasem na skuterach śnieżnych. Występują checkpointy co 15 sekund odmierzanego czasu. Każdy przejazd daje ci dodatkowe 4 sekundy, czyniąc wyścig bardziej slalomem między bramkami i kontrolą prędkości. Doświadczysz również dużego wyskoku nad przepaścią. Wiadomo również, że trasy zjazdów będą różne a czas zjazdu z góry na dół będzie poniżej minuty.

Breach and Clear

Kolejna misja, „Przebij się i wyczyść” wygląda jak ściągnięta z filmu „Twierdza”. W podobnym „pokoju pryszniców” przyjdzie nam uzbroić się po zęby i dosłownie zburzyć ścianę i wyczyścić przeciwników w określonym czasie. Po wybuchu ładunku, pojawią się filmowe spowolnienie czasu tzw. bullet time. Jak tylko przejedziesz do następnego pokoju, wkroczy do niego fala przeciwników, wyposażonych w celowniki laserowe, i zajmujących pozycje na wyższych kondygnacjach. Od tej pory ty i twój partner będziecie musieli walczyć o każdy cal, krok po korku jeśli wybierzecie snajperki lub używać krótkodystansowej broni na napierających żołnierzy.

Zaczynasz z klasycznym shotgunem M104, ale możesz również wziąć AK cz AA12 i wiele innych. Ja zrobiłem użytek z G18 (strzela seriami po 3) i szczerze mówiąc wymiata. Vector SMG – broń którą również można znaleźć i która także przypadła mi do gustu. Wygląda podobnie do skorpiona z COD4:MW. Standardowy poziom trudności jest całkiem prosty do przejścia, ale o ile zgarnięcie jednej gwiazdki jest proste, o tyle na Veteranie strzały padają niemal zewsząd. To jest koszmar, mający miejsce w małym pomieszczeniu, gdzie łapiesz byle broń leżącą obok ciebie lub walka z nożem w dłoni, nie mając czasu na przeładowanie. Po przejściu kilku pomieszczeń w których panował kompletny chaos (Mile High Club było niczym w porównaniu) dostajesz się wreszcie do punktu przechwycenia. Niby wszystko łatwe, gdyby nie wrogi opór stający na twojej drodze.

Estate Takedown

Misja odbywa się w zalesionym terenie i jest chyba najbardziej widowiskową misją ze wszystkich. Oprócz otaczających Cię drzew, występują tu niewielkie wzniesienia, dające osłonę oraz małe jeziorko. Plansza jest kolejną zajebistą misją, w której polujemy na terrorystów. To tutaj przyjdzie nam spotkać Juggernautów – ubranych w ciężkie skafandry, chroniące oprócz korpusu również głowę. Wiedząc w jaką ochronę są wyposażeni, szturmują twoje pozycje bez wahania, mając ze sobą shotguna lub ciężki karabin maszynowy M240 (większy brat SAW'a) i mogący ustrzelić cię w kilka sekund. Misję zaczynasz z karabinem snajperskim Barrett .50 Cal (występującym również w COD4 przyp.red.) na tyle silnym, że jest w stanie powalić Juggernautów kilkoma strzałami w głowę. I gdy jesteś ostrzeliwany z każdej strony, a nagle z nikąd pojawia się Juggernaut, staję się on prawdziwym wrzodem na dupie.

W końcu przedarłem się do głównego domu, który jest dosłownie wypełniony różnymi broniami. Mimo że chodzi głównie o zabijanie terrorystów, to udało mi się przekonać IW do pokazania więcej rodzajów broni, jakie będą dostępne. Estate Takedown jest planszą w której będziesz potrzebował partnera przy przechodzeniu jej na Veteranie. Liczba snajperów, Juggernatów i całej masy innych przeciwników popchnie cię nad samą krawędź, nawet mając pełne wyposażenie do wyboru.

Oczywiście widziałem dużo więcej niż opisałem na temat Special Ops, jak również o broniach, którymi grałem. Ale o tym napiszemy bliżej premiery 10.11.2009. Do tej pory sprawdźcie nasz wywiad z IW z nowymi zajawkami oraz detalami na temat MW2. Sprawdzajcie regularnie IGN.com – jest jeszcze sporo do zobaczenia.

tłumaczenie:Pndz - mw2.com.pl

SEO by Artio

Na forum

napisał Martum
Dec.15.10
napisał Matipl92
Dec.15.10
napisał toyoko
Dec.15.10
napisał Markutez
Dec.15.10

Sponsorzy

Komentarze newsów